18
gru

grudzień 2016

 

 

Lajtowy wypadzik znanym szlakiem ofrojdowym naszym celem był. Dotrzeć nad jezioro Głebokie i zjeść kiełbaskę przy ognisku. No i się udało :)

 

Ale czy było tak lajtowo? :) Zarówno Chaos jak i Kacper zatankowali rzeczkę do środka i trochę jeziora :)

Bawiliśmy się dobrze 10.00 – 15.00 optymalnie jak dla starych pierdzieli i młodego pokolenia.

Przepraszam tych co nie dali rady trochę z naszej winy.

Grabek … zadzwoń do mnie bo na fejsie już mnie niema. A nie mam do ciebie nr tel.  Co skutkowało brakiem kontaktu i w rezultacie nie pojechaliście. Po wszystkim się dowiedziałem że chciałeś.

Może spadnie śnieg na święta to pojedziemy w zimowej aurze.

„Lepszy dzień w terenie niż rok na asfalcie”

 

Add reply

*