9-10 lipca 2010

8 lipca o godz 17.00 wyruszyliśmy skromną ekipą na VI Piknik Wojskowy do Kołobrzegu. Po raz pierwszy w ramach testu. Maja, Ryba i Mały. Niestety pogoda była plażowa co za tym idzie frekwencja na pikniku – była marna.
Impreza dobrze prowadzona przez organizatorów a w szczególności należy wymienić Pana Majora, który robił co mógł aby zachęcić dzieci do zabawy w tym upale.
Mimo wysokich temperatur organizatorzy, grupy rekonstrukcyjne oraz służby mundurowe dawały radę i wytrwały dwa dni, dni naprawdę wyczerpujące, pot był wszędzie i o każdej porze dnia. Od rana do wieczora temp. nie spadała poniżej 30 stopni C.
Jak każdy zlot lub piknik militarny trzeba wytrwać i ratuje nas często powiedzenie „jest wojna więc musi być ciężko” chociaż to tylko zabawa to często bardzo ciężka zabawa.
Zdjęć bardzo mało, ale nie miał nam kto ich robić – było nas za mało.
Pozdrawiamy wszystkich, którzy znaleźli się tam razem z nami.











