tam gdzie terenówki nie dają rady….

23.01 postanowiliśmy pobawić się na śniegu. Witek zabrał deskę a ja narty, na których na zmianę z Chermanem upalaliśmy
… do czasu…
Witek niczym zawodowiec śmigał na sznurku za BV 202 mimo iż były to jego początki. Cherman też się uczył. Ale w jego przypadku nie było to takie proste. Kiedy już myślał, że potrafi wyskoczyły mu drzewka… no i był koniec jazdy dla Chermana na nartach :0 Nic mu się nie stało ale najwyraźniej za dużo wrażeń jak na 45 min. Ryba za kółkiem Volvo + Witek na desce i ja na nartach = świetna zabawa. Dodatkowej adrenaliny dodaje bliskość drzew. Nie osiągaliśmy prędkości takiej jak na stoku, ale w weekendy nasze pomorskie wyciągi są zapchane, a my mieliśmy swój…
Pamiętacie tydzień wcześniej tj. 16.01 walczyliśmy dwiema Vitarami z zaspami śnieżnymi. Zaraz po szaleństwie na sprzęcie zimowym, narodził się plan „a może jutro sprawdzimy tą trasę Volvo”. No i pojechaliśmy. To było coś niesamowitego. 202-ką przechodziliśmy wierzchem zasp śnieżnych. Mało tego w niektórych miejscach było tyle śniegu że musieliśmy pomagać świetnej terenówce jaką jest tzw Laplander czyli Volvo C303. Na czym polegała pomoc… po prostu holowaliśmy go. Mimo tego, że BV waży prawie 3 t na śniegu jest „lżejszy niż człowiek”.













